-Okej. Tak w ogóle to jestem Milena
-A ja Max-powiedział chłopak
-Miło cię poznać Max
-Ciebie również
-To co idziemy?
-Tak
Poszliśmy do stajni. Wskoczyłam szybko do Demona i go wyczyściłam.
-Ładny koń-powiedział Max
-Dzięki. Twój też
-Max się uśmiechnął.
Osiodłaliśmy konie i wyprowadziliśmy przed stajnie. Odbyła się krótka jazda, pod pilnym okiem pani Nicole.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz